.tabs-outer {background-image: } -->

poniedziałek, 2 marca 2015

Nowy tydzień

Czas leci nieubłaganie. Już mamy marzec, a jeszcze niedawno był grudzień wraz z Bożym Narodzeniem. Wiosna puka już drzwi. Nigdy nie byłam optymistką, więc i teraz nie wierzę, że lada dzień będzie pięknie i zielono. Mam przeczucie, że zima da nam o sobie jeszcze znać. Ale mimo wszystko już bliżej niż dalej do momentu, w którym nareszcie zrzucimy ciepłe okrycia i będziemy wygrzewać się na słonku. 



Po komentarzach widzę, że moje ostatnie DIY bardzo Wam się spodobało. Filc to wdzięczny materiał do takich prac. Daje wiele możliwości, chociaż nie zawsze jest praktyczny, ze względu na fakt, że czepiają się do niego np. psie kłaczki. Jak Zośka zabrała moje podkładki i zaczęła rozkładać je na podłodze, to później musiałam siedzieć nad nimi z wałkiem do ubrań i "odkłaczać". Niestety. 

Nowy tydzień, to nowe plany. A ich jak zawsze więcej niż wolnego czasu. Zdjęcia do wiosennego katalogu decorOlki, nowe zamówienia, a także poszukiwania nowych dostawców (tak, mam już kilka pomysłów). A także te mniej zawodowe, czyli szycie, które jeszcze mi się nie znudziło, mimo drobnych niepowodzeń. 

I na koniec jeszcze mała anegdotka z życia wzięta. Zośka bardzo nie lubi nosić niczego na głowie, spinki, opaski, nic z tych rzeczy. Ja jednak podejmuję ciągłe próby, wierząc, że może kiedyś się przekona. Dzisiaj chciałam ubrać ją w opaskę. Założyłam jej jedną, a ona w tym czasie wyciągnęła sobie z szuflady jeszcze dwie kolejne. Oczywiście tą pierwszą natychmiast ściągnęła. Później siedziała w łóżeczku i jedną po drugiej zakładała sobie na szyję i zdejmowała. Metodycznie, jedna po drugiej. Zakładała i zdejmowała. Chyba piętnaście minut. Dzieci są jednak dziwne.

Miłego dnia :)

Zdjęcia pochodzą z mojego profilu na instagramie @olemkaa
  

sobota, 28 lutego 2015

Instagram love

Zdjęcia via @mikkeldahlstroem


piątek, 27 lutego 2015

Moda na heksagony we wnętrzach. Projekt DIY.

Można powiedzieć, że kształt sześciokąta zdominował trendy w wielu obszarach wnętrzarstwa. Heksagonalne są przede wszystkim płytki ceramiczne (tutu i tu), w różnych rozmiarach, kolorach i wzorach, ale także np. półki ścienne, tzw. plastry miodu (tu). 

Osobiście trochę bałabym się położyć takich płytek np. w łazience, bo jestem z tych, którym się szybko pewne rzeczy nudzą, a jak wiadomo skuwanie kafli do najprostszych i najtańszych nie należy. Postanowiłam więc pobawić się tym kształtem i zrobić sobie podkładki pod kubki. Proste i tanie rozwiązanie na wprowadzenie do wnętrza modnego motywu. 

czwartek, 26 lutego 2015

Pasuje do wnętrza - pokój dziecięcy w stylu skandynawskim



(1) Lampa Miffy - decorOlka
(2) Torba papierowa - Be-poles
(3) Czarno-białe martioszki - Sketch Inc.
(4) Kubek DESIGN LETTERS - decorOlka
(5) Pościel Half Moon - Ferm Living

Zdjęcie via Fancy! Design Blog